Wychowywa do wolnoci…
"Tak, trzeba wychowania do wolnoci, trzeba dojrzaej wolnoci. Tylko na takiej moe si opiera spoeczestwo, nard, wszystkie dziedziny jego ycia, ale nie mona stwarza fikcji wolnoci, ktra rzekomo czowieka wyzwala, a waciwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobi rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej! (...)
Moe dlatego mwi tak, jak mwi, poniewa to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To s moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, ktrzy lekkomylnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, e te sprawy nie mog mnie nie obchodzi, nie mog mnie nie bole! Was te powinny bole! atwo jest zniszczy, trudniej odbudowa. Zbyt dugo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywa! Nie mona dalej lekkomylnie niszczy!"
Homilia w czasie Mszy w. odprawionej na lotnisku w Masowie - Kielce, 3 czerwca 1991
Neutralno wiatopogldowa
"Wiara i szukanie witoci jest spraw prywatn tylko w tym sensie, e nikt nie zastpi czowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, e nie da si szuka i znajdowa Boga inaczej ni w prawdziwej wewntrznej wolnoci. (...) Dlatego postulat neutralnoci wiatopogldowej jest suszny gwnie w tym zakresie, e pastwo powinno chroni wolno sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezalenie od tego, jak religi lub wiatopogld oni wyznaj. Ale postulat, aeby do ycia spoecznego i pastwowego w aden sposb nie dopuszcza wymiaru witoci, jest postulatem ateizowania pastwa i ycia spoecznego i niewiele ma wsplnego ze wiatopogldow neutralnoci.
Potrzeba wiele wzajemnej yczliwoci i dobrej woli, aeby si dopracowa takich form obecnoci tego, co wite w yciu spoecznym i pastwowym, ktre nikogo nie bd raniy i nikogo nie uczyni obcym we wasnej ojczynie (...).Zarazem wic my, katolicy, prosimy o wzicie pod uwag naszego punktu widzenia: e bardzo wielu spord nas czuoby si nieswojo w pastwie, z ktrego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem wiatopogldowej neutralnoci."
Homilia w czasie Mszy w. - Lubaczw, 3 czerwca 1991
Rycerski nard
"Historia wiadczy o tym, e Polacy byli zawsze narodem rycerskim. Nie szukali wojny, nie prowadzili na og wojen zaborczych, ale umieli bohatersko walczy w obronie zagroonej wolnoci i niepodlegoci. "
Przemwienie wygoszone w czasie spotkania z Wojskiem Polskim - Koszalin, 2 czerwca 1991
Przymus?
"(...) Sobr traktuje z ca powag ludzk wolno, odwouje si te do wewntrznego nakazu sumienia, aeby ukaza, e rwnie ta odpowied, jak czowiek daje Bogu na Jego sowo przez wiar, cile odpowiada osobowej godnoci czowieka. Czowiek nie moe by przymuszany do przyjmowania prawdy. Przymuszany jest do tego tylko swoj natur, to znaczy sam swoj wolnoci, aeby prawdy tej szczerze szuka, a kiedy znajdzie, eby przy niej trwa, zarwno swoim przekonaniem, jak i postpowaniem. (...) Czowiek zawsze ma obowizek sucha swego sumienia, nawet gdyby byo ono niepokonalnie bdne. Nie wolno tylko czowiekowi trwa w bdzie, nie usiujc przekona si o tym, jaka jest prawda."
”Przekroczy prg nadziei”
Otwarcie
"(...) Sobr przypomina, e ,,Koci katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i wite. Ze szczerym szacunkiem odnosi si do owych sposobw dziaania i ycia, do owych nakazw i doktryn, ktre chocia w wielu wypadkach rni si od zasad przez niego wyznawanych i goszonych, nierzadko jednak odbijaj promie owej prawdy, ktra owieca wszystkich ludzi. Gosi za i obowizany jest gosi bez przerwy Chrystusa, ktry jest drog, prawd i yciem (J 14, 6), w ktrym ludzie znajduj peni ycia religijnego i w ktrym Bg wszystko z sob pojedna' (Nostra aetate, n. 2).
Sowa Soboru odwouj si do zakorzenionego od dawna w Tradycji przewiadczenia o tak zwanych semina Verbi (nasiona Sowa). Te semina s obecne we wszystkich religiach. Koci uznaje ich obecno i w imi tego szuka dla siebie poniekd wsplnej drogi z tymi wszystkimi wielkimi tradycjami Dalekiego Wschodu, na tle potrzeb wspczesnego wiata. Mona powiedzie, e stanowisko Soboru jest tutaj inspirowane trosk naprawd powszechn. Koci kieruje si wiar, e Bg Stwrca chce zbawi wszystkich w Jezusie Chrystusie, jedynym Poredniku midzy Bogiem a ludmi, poniewa On wszystkich odkupi. Tajemnica Paschalna jest tak samo otwarta dla wszystkich ludzi i w niej dla wszystkich otwarta jest take droga do wiecznego zbawienia. (...) Duch wity dziaa skutecznie take i poza widzialnym organizmem Kocioa (por. Lumen gentium, n. 13). (...) Mogem si o tym przekona wielokrotnie, odwiedzajc kraje Dalekiego Wschodu. Mogem si o tym rwnie przekona na spotkaniach z przedstawicielami tamtejszych religii, zwaszcza w czasie historycznego spotkania w Asyu, podczas ktrego modlilimy si wsplnie o pokj. Tak wic, zamiast dziwi si, e Opatrzno dopuszcza tak wielk rnorodno religii, mona raczej dziwi si temu, e znajdujemy w nich tyle wsplnych elementw."
”Przekroczy prg nadziei”
Bezradny
"Owszem, mona powiedzie, e Bg jest ,,bezradny'' wobec ludzkiej wolnoci. Rzec mona, i Bg paci za ten wielki dar, jakim obdarzy t istot, ktr stworzy "na swj obraz i podobiestwo" (por. Rdz 1, 26). Pozostaje wobec tego daru konsekwentny. I dlatego staje wobec sdu czowieka, wobec uzurpatorskiego trybunau, ktry zadaje Mu prowokacyjne pytania: "Czy to prawda, e Ty jeste krlem?" (por. J'18, 37), "Czy to prawda, e wszystko, co si dzieje w wiecie, w dziejach Izraela, w dziejach wszystkich narodw, zaley od Ciebie?" Wiemy, jak odpowied da Chrystus na to pytanie przed trybunaem Piata: ,,Ja si na to narodziem i na to przyszedem na wiat, aby da wiadectwo prawdzie'' (J 18, 37). Ale w takim razie: "C to jest prawda?" (J 18, 38). I w tym miejscu koczy si przewd sdowy - w dramatyczny przewd, w ktrym czowiek postawi Boga przed sdem swej wasnej historii. Z kolei za wyrok nie zapada zgodnie z prawd. Piat mwi: "Ja nie znajduj w Nim adnej winy" (J 18, 38; 19, 6), a w chwil pniej ogasza: "Wecie Go i sami ukrzyujcie!" (J'19, 6). (...) Tak wic wyrok czowieka na Boga nie opiera si na prawdzie, ale na przemocy, na doranej koniunkturze. Czy to wanie nie jest prawda dziejw czowieka, prawda naszego stulecia? Ten wyrok wspczenie powtrzy si w tylu trybunaach w ramach systemw totalitarnej przemocy. Czy ten wyrok nie powtarza si take w demokratycznych parlamentach, kiedy na przykad poprzez stanowione prawo skazuje si na mier czowieka nienarodzonego?"
”Przekroczy prg nadziei”
Dlaczego?
"Jak mg Bg dopuci do tylu wojen, obozw koncentracyjnych, do holocaustu? Czy ten Bg, ktry to wszystko dopuszcza, jest jeszcze naprawd Mioci, jak gosi w. Jan w swoim Pierwszym Licie? Wicej nawet, czy jest po prostu sprawiedliwy w stosunku do swego stworzenia? Czy nie za wiele nakada na barki poszczeglnych ludzi? Czy nie s to takie brzemiona, z ktrymi On pozostawia czowieka samego, skazujc go na beznadziejno ycia? Tylu ludzi nieuleczalnie chorych po szpitalach, tyle dzieci upoledzonych, tyle ywotw ludzkich cakowicie wyeliminowanych z krgu zwyczajnego ludzkiego szczcia na ziemi, takiego szczcia, jakie daje mio, maestwo, rodzina. Wszystko to razem stwarza obraz ponury. (...)
Bg stworzy czowieka rozumnym i wolnym, a przez to samo Bg sam si postawi przed sdem czowieka. Dzieje zbawienia to take nieustanny sd czowieka nad Bogiem. Nie tylko pytania, zakwestionowania, ale po prostu prawdziwy sd. (...) Docza si do tego zy duch, ktry z jeszcze wiksz przenikliwoci gotw jest sdzi nie tylko czowieka, ale take dziaalno Boga w dziejach czowieka."
”Przekroczy prg nadziei”
Powroty…
"Po upadku komunizmu w Polsce zaczto lansowa tez o koniecznoci powrotu do Europy. Oczywicie, byy uzasadnione racje, ktre przemawiay na rzecz takiego postawienia kwestii. Niewtpliwie bowiem system totalitarny narzucony ze Wschodu oddziela nas od Europy. Tak zwana „elazna kurtyna” bya tego wymownym symbolem. Rwnoczenie jednak, z innego punktu widzenia, teza o „powrocie do Europy” nie wydawaa si poprawna, rwnie w stosunku do ostatniego okresu naszej historii. Chocia bowiem politycznie zostalimy oddzieleni od reszty kontynentu, to przecie Polacy nie szczdzili w tych latach wysiku, aby wnie wasny wkad w tworzenie nowej Europy. Jak nie wspomnie w tym kontekcie o heroicznej walce z nazistowskim agresorem w roku 1939, a take powstania, jakim w 1944 roku Warszawa zareagowaa na horror okupacji. Znaczcy by potem rozwj „Solidarnoci”, ktry doprowadzi do upadku systemu totalitarnego na Wschodzie - nie tylko w Polsce, ale i w krajach ssiednich. Trudno wic zgodzi si bez ucile z tez, wedug ktrej Polska „musiaa wraca do Europy”. Polska ju bya w Europie, skoro aktywnie uczestniczya w jej tworzeniu."
”Pami i tosamo”
Idee…
"Prawo narodu do istnienia, do wasnej kultury, a take do politycznej suwerennoci byo szczeglnie wane w tamtym momencie dziejw, to znaczy w XVIII wieku, dla wielu narodw na kontynencie europejskim, ale take i poza nim. Byo ono wane dla Polski, ktra wanie w tych latach, pomimo Konstytucji 3 maja, tracia niepodlego. Byo ono take bardzo wane dla tworzcych si za Oceanem Stanw Zjednoczonych Ameryki Pnocnej. Rzecz znamienna, e te trzy wydarzenia - wybuch rewolucji francuskiej (14 lipca 1789), ogoszenie Konstytucji 3 maja w Polsce (1791) i Deklaracji Niepodlegoci Stanw Zjednoczonych Ameryki (4 lipca 1776) - dokonay si prawie rwnoczenie. Mona byto samo powiedzie o rozmaitych krajach Ameryki aciskiej, ktre po dugim okresie feudalnym dochodziy wwczas do nowej wiadomoci narodowej, a wraz z tym gruntoway si ich denia niepodlegociowe wobec korony hiszpaskiej czy portugalskiej.Tak wic idee wolnoci, rwnoci i braterstwa umacniay si - niestety, za cen krwi wielu ofiar na szafocie - i rzucay nowe wiato na dzieje ludw i narodw, przynajmniej na dwch kontynentach, europejskim i amerykaskim, dajc pocztek nowej epoce w historii. Jeli chodzi o ide braterstwa, ktra jest na wskro ewangeliczna, okres rewolucji francuskiej przynis take jakie nowe jej ugruntowanie w dziejach Europy i wiata. Braterstwo czy nie tylko poszczeglnych ludzi, ale take narody. Histori wiata powinna rzdzi zasada „braterstwa ludw”, a nie tylko polityczne ukady si czy absolutna wola monarchw, nieliczca si ani z prawami czowieka, ani te z prawami narodw."
”Pami i tosamo”
Dana i zadana
"Wolno jest dana czowiekowi przez Stwrc i jest mu rwnoczenie zadana. Poprzez wolno bowiem czowiek jest powoany do przyjcia i realizacji prawdy. Wybierajc i wypeniajc prawdziwe dobro w yciu osobistym i rodzinnym, w rzeczywistoci ekonomicznej i politycznej, czy wreszcie w rodowisku narodowym i midzynarodowym, czowiek realizuje swoj wolno w prawdzie. Pozwala mu to unika moliwych dewiacji, jakie zna historia, albo je przezwycia. Jedn z nich by z pewnoci renesansowy makiawelizm; tak dewiacj byy take rne formy utylitaryzmu spoecznego, od klasowego (marksizm) do narodowego (narodowy socjalizm, faszyzm). Po upadku w Europie obu tych systemw staje przed spoeczestwami, zwaszcza dawnego bloku sowieckiego, problem liberalizmu. (...) Wolno jest sob, jest wolnoci w takiej mierze, w jakiej jest urzeczywistniana przez prawd o dobru. Tylko wtedy ona sama jest dobrem. Jeeli wolno przestaje by zwizana z prawd, a uzalenia prawd od siebie, tworzy logiczne przesanki, ktre maj szkodliwe konsekwencje moralne. Ich rozmiary s czasami nieobliczalne. W tym przypadku naduycie wolnoci wywouje reakcj, ktra przyjmuje posta takiego czy innego systemu totalitarnego. Jest to jedna z form zniszczenia wolnoci, ktrej skutkw dowiadczylimy w wieku XX i nie tylko."
”Pami i tosamo”
System cnt warunkujcych
"Mona powiedzie, e system cnt warunkujcych spenianie si ludzkiej wolnoci w prawdzie jest systemem kompletnym. Nie jest to system abstrakcyjny i aprioryczny. Arystoteles wychodzi od dowiadczenia podmiotu moralnego. w. Tomasz rwnie wychodzi od dowiadczenia moralnoci, ale szuka dla niego take wiate zawartych w Pimie witym. Najwikszym wiatem jest przykazanie mioci Boga i bliniego. W nim wolno ludzka znajduje najpeniejsze urzeczywistnienie. Wolno jest dla mioci. Spenianie jej przez mio moe osiga rwnie stopie heroiczny Chrystus mwi o „dawaniu ycia” za brata, za drug istot ludzk. W dziejach chrzecijastwa nie brakowao tych, ktrzy na rne sposoby „dawali ycie” za blinich, a dawali je, aby naladowa Chrystusa. Byo tak szczeglnie w przypadku mczennikw, ktrych wiadectwo towarzyszy chrzecijastwu od czasw apostolskich a po nasze czasy. XX stulecie byo wielkim wiekiem mczennikw chrzecijaskich, i to zarwno w Kociele katolickim, jak i w innych Kocioach i wsplnotach kocielnych."
”Pami i tosamo”
Czym jest…
"Czym jest ludzka wolno? Odpowied znajdujemy ju u Arystotelesa. Dla Arystotelesa wolno jest wasnoci woli, ktra urzeczywistnia si przez prawd. Jest zadana czowiekowi. Nie ma wolnoci bez prawdy. Wolno jest kategori etyczn. Tego uczy Arystoteles przede wszystkim w swojej Etyce nikomachejskiej, zbudowanej jako system etyki filozoficznej. Ta naturalna etyka zostaa w caoci zaadoptowana przez w. Tomasza w jego Sumie teologicznej. W ten sposb Etyka nikomachejska trwa w dziejach moralnoci, jednak ju z cechami etyki chrzecijaskiej, tomistycznej. w. Tomasz zaakceptowa w caej peni arystotelesowski system cnt. Dobro, ktre staje przed ludzk wolnoci jako zadanie do spenienia, to jest wanie dobro cnoty. Chodzi przede wszystkim o tak zwane cztery cnoty kardynalne: roztropno, sprawiedliwo, mstwo i wstrzemiliwo. Roztropno ma znaczenie kierownicze. Sprawiedliwo warunkuje ad spoeczny. Wstrzemiliwo i mstwo determinuj natomiast ad wewntrzny w czowieku, okrelaj bowiem to dobro, ktre pozostaje w relacji do ludzkiej popdliwoci i podliwoci (...) Do tego systemu cnt kardynalnych wczaj si cnoty, ktre s im na rne sposoby przyporzdkowane."
”Pami i tosamo”
Problem uycia wolnoci
"Jeeli po upadku systemw totalitarnych spoeczestwa poczuy si wolne, to prawie rwnoczenie zrodzi si inny podstawowy problem - problem uycia wolnoci. A problem ten ma wymiar nie tylko indywidualny, ale take zbiorowy. Domaga si on rozwizania niejako systemowego. Jeeli jestem wolny, to znaczy, e mog uywa wasnej wolnoci dobrze albo le. Jeeli uywam jej dobrze, to i ja sam przez to staj si dobry, a dobro, ktre speniam, wpywa pozytywnie na otoczenie. Jeeli za le jej uywam, konsekwencj tego jest zakorzenianie si i rozprzestrzenianie za we mnie i w moim rodowisku. Niebezpieczestwo obecnej sytuacji polega na tym, e w uyciu wolnoci usiuje si abstrahowa od wymiaru etycznego - to znaczy od wymiaru dobra i za moralnego. Specyficzne pojmowanie wolnoci, ktre szeroko rozpowszechnia si dzi w opinii publicznej, odsuwa uwag czowieka od odpowiedzialnoci etycznej. To, na czym dzi koncentruje si uwaga, to sama wolno. Mwi si: wane jest, aeby by wolnym i wykorzystywa t wolno w sposb niczym nie skrpowany, wycznie wedug wasnych osdw, ktre w rzeczywistoci s tylko zachciankami. To jasne: jest to forma liberalizmu prymitywnego. Jego wpyw, tak czy owak, jest niszczcy."
”Pami i tosamo”
Od zewntrz i wewntrz
"Spraw bardzo wan i zasadnicz jest wolno zewntrzna, zagwarantowana przez suszne prawa cywilne. Susznie wic cieszymy si, e powiksza si dzi coraz bardziej ilo krajw, w ktrych respektowane s podstawowe prawa osoby ludzkiej, pomimo e czsto wymagao to wysokiej ceny ofiar i krwi. Wolno zewntrzna jednak - cho tak drogocenna - sama w sobie nie moe wystarczy. U jej rde powinna by zawsze wolno wewntrzna, waciwa synom Boym, ktrzy postpuj wedug Ducha (por. Ga 5, 16) i ktrzy kieruj si prawym sumieniem moralnym, zdolnym wybra to, co jest dobre; "... gdzie jest Duch Paski - tam wolno" (2 Kor 3, 17). Jest to, droga modziey, jedyna droga do budowania ludzkoci dojrzaej i godnej tego imienia."
Otrzymalicie Ducha przybrania za synw (Rz 8, 15) - Ordzie Ojca witego Jana Pawa II do modziey caego wiata z okazji VI wiatowego Dnia Modziey (1990)
Dar
""Ku wolnoci wyswobodzi nas Chrystus" (Ga 5, 1). To wyzwolenie dokonane przez Chrystusa jest wyzwoleniem od grzechu, bdcego rdem zniewole ludzkich. wity Pawe mwi: "Dziki jednak niech bd Bogu za to, e gdy bylicie niewolnikami grzechu, dalicie z serca posuch nakazom tej nauki, ktrej was oddano, a uwolnieni od grzechu oddalicie si w niewol sprawiedliwoci" (Rz 6, 17-18). Wolno jest wic darem i jednoczenie podstawowym zobowizaniem kadego chrzecijanina: "Nie otrzymalicie przecie ducha niewoli..." (Rz 8, 15) - napomina wity Pawe."
Otrzymalicie Ducha przybrania za synw (Rz 8, 15) - Ordzie Ojca witego Jana Pawa II do modziey caego wiata z okazji VI wiatowego Dnia Modziey (1990)
Wolno posugiwania
„Wy wiecie dobrze, e Koci na caym wiecie zmaga si o t wolno swojego posugiwania, o t wolno sowa Ewangelii, o wolno sumienia i wyznania, o wolno religii. S rozlege dziedziny wiata, gdzie to zmaganie ma swoje szczeglne znaczenie i to jest te przedmiotem naszej szczeglnej troski. Niech jasnogrskie sanktuarium dopomoe papieowi w trosce o Koci, o Lud Boy, o wszystkich wierzcych tam, gdzie wierzy i wyznawa wiar jest najtrudniej.
Jednake nie rysuj tutaj jakiego obrazu, na ktrym jest tylko biae i czarne, czarne i biae. Wszdzie na wiecie jest jedno i drugie i rwnie tam, gdzie Kocioowi nie brak zewntrznej wolnoci goszenia Ewangelii, posugi duszpasterskiej, jest inna forma zagroenia jego wolnoci, wolnoci ducha Boego, ktra pynie z cywilizacji, cakowicie zewiecczonej, z cywilizacji, z ideologii goszcej ycie ludzkie bez Boga, propagujcej taki sposb bycia czowieka na tej ziemi, czowieka i spoeczestwa, jak gdyby Bg nie istnia. I to znajduje swoje odzwierciedlenie w krajach skdind wolnych, w naduyciu wolnoci, w rnych przekroczeniach prawa Boego, zwaszcza gdy chodzi o poszanowanie ycia, witoci maestwa, gdy chodzi o ca t delikatn dziedzin stosunku mczyzny i kobiety, dziedzin, ktra winna by oparta na poczuciu najwikszej godnoci czowieka na obraz i podobiestwo Boe, a ktra jest redukowana w mentalnoci wspczesnej, utylitarystycznej, permisywistycznej, w ten sposb, e ju dla tej godnoci naprawd nie ma miejsca. I czsto czyni si to w imi wolnoci czowieka. Tak wic to zmaganie si o wolno Kocioa w wiecie i w Polsce ma wiele wymiarw.”
Przemwienie poegnalne na Jasnej Grze - Czstochowa, 13 czerwca 1987
Trudny dar Wolnoci
„Dar wolnoci. Trudny dar wolnoci. Tylko ten, kto jest wolny, moe — take — sta si niewolnikiem.
Dar wolnoci. Trudny dar wolnoci czowieka, ktry sprawia, e wci bytujemy pomidzy dobrem a zem. Pomidzy zbawieniem a odrzuceniem.
Wolno wszake moe przerodzi si w swawol. A swawola — jak wiemy rwnie z naszych wasnych dziejw — moe omami czowieka pozorem „zotej wolnoci”.
Co krok jestemy wiadkami, jak wolno staje si zaczynem rnorodnych „niewoli” czowieka, ludzi, spoeczestw. Niewola pychy i niewola chciwoci, i niewola zmysowoci, i niewola zazdroci, niewola lenistwa... I niewola egoizmu, nienawici...
Czowiek nie moe by prawdziwie wolny, jak tylko przez mio. Mio Boga nade wszystko i mio ludzi: braci, blinich, rodakw... Tego wanie uczy nas Chrystus, ktry do koca umiowa. O tym mwi Eucharystia — najwitsze dziedzictwo przybranych dzieci Boych.”
Homilia w czasie Mszy w. odprawionej w kaplicy Cudownego Obrazu - Czstochowa, 13 czerwca 1987
Wolno jest darem
„Wolno jest darem Boym. To si nawet nie redukuje do jakich ludzkich ustale. Czowiek moe ustala tylko w obrbie tego, co ju jest jako zadane w porzdku przez czowieka zastanym, porzdku stworzonym przez Boga. Wic Koci jest ekspertem od wolnoci, tak jak jest ekspertem od grzechu. Bo te rzeczy id razem z sob: wolno i grzech. Bg zaryzykowa — omiel si powiedzie — zaryzykowa wolno w stosunku do swoich stworze, w stosunku do ludzi tu na ziemi, zapaci za to i to potwierdzio wymiar wolnoci czowieka w niesamowity sposb, wanie to, e Bg za wolno naduyt przez czowieka zapaci. To wanie znaczy: „Do koca umiowa”.”
Sowo do modziey zgromadzonej przed siedzib arcybiskupa - Krakw, 10 czerwca 1987
Demokracja totalitarna
"Ot to wanie ma dzi miejsce take na scenie polityki i pastwa: pierwotne i niezbywalne prawo do ycia staje si przedmiotem dyskusji lub zostaje wrcz zanegowane na mocy gosowania parlamentu lub z woli czci spoeczestwa, choby nawet liczebnie przewaajcej. Jest to zgubny rezultat nieograniczonego panowania relatywizmu: „prawo” przestaje by prawem, poniewa nie jest ju oparte na mocnym fundamencie nienaruszalnej godnoci osoby, ale zostaje podporzdkowane woli silniejszego. W ten sposb demokracja, sprzeniewierzajc si wasnym zasadom, przeradza si w istocie w system totalitarny. Pastwo nie jest ju „wsplnym domem”, gdzie wszyscy mog y zgodnie z podstawowymi zasadami rwnoci, ale przeksztaca si w pastwo tyraskie, uzurpujce sobie prawo do dysponowania yciem sabszych i bezbronnych, dzieci jeszcze nie narodzonych, w imi poytku spoecznego, ktry w rzeczywistoci oznacza jedynie interes jakiej grupy.
Mona odnie wraenie, e wszystko odbywa si z penym poszanowaniem praworzdnoci, przynajmniej w tych przypadkach, gdy prawa dopuszczajce przerywanie ciy lub eutanazj zostaj przegosowane zgodnie z tak zwanymi zasadami demokratycznymi. W rzeczywistoci mamy tu jednak do czynienia jedynie z tragicznym pozorem praworzdnoci, za idea demokratyczny — ktry zasuguje na to miano tylko wwczas, gdy uznaje i chroni godno kadej osoby — zostaje zdradzony u samych podstaw: „Czy mona mwi o godnoci kadej osoby, kiedy pozwala si na zabijanie tej najsabszej i najbardziej niewinnej? W imi jakiej sprawiedliwoci poddaje si osoby najbardziej niesprawiedliwej dyskryminacji, uznajc niektre z nich za godne obrony, a odmawiajc tej godnoci innym?” [JAN PAWE II, Przemwienie do uczestnikw sympozjum naukowego na temat „Prawo do ycia a Europa” (18 grudnia 1987): Insegnamenti X, 3 (1987), 1446-1447.]. Pojawienie si takich sytuacji oznacza, e dziaaj ju mechanizmy, ktre prowadz do zaniku prawdziwego ludzkiego wspycia i do rozpadu samego organizmu pastwowego.
Rewindykacja prawa do przerywania ciy, dzieciobjstwa i eutanazji oraz prawne jego uznanie jest rwnoznaczne z przyjciem wynaturzonej i nikczemnej wizji ludzkiej wolnoci: z uznaniem jej za absolutn wadz nad innymi i przeciw innym. To jednak oznacza mier prawdziwej wolnoci: „Zaprawd, zaprawd, powiadam wam: Kady, kto popenia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8, 34)."
Encyklika: Evangelium Vitae
Ja, ja, ja…
"Ta koncepcja wolnoci prowadzi do gbokiego znieksztacenia ycia spoecznego. Jeeli promocja wasnego „ja” jest pojmowana w kategoriach absolutnej autonomii, prowadzi nieuchronnie do negacji drugiego czowieka; jest on postrzegany jako wrg, przed ktrym trzeba si broni. W ten sposb spoeczestwo staje si zbiorowoci jednostek yjcych obok siebie, ale nie poczonych wzajemnymi wizami: kady pragnie zrealizowa swoje cele niezalenie od innych czy wrcz dy do wasnych korzyci kosztem innych. Jednake fakt, e take inni maj podobne denia, zmusza do poszukiwania jakiej formy kompromisu, jeeli spoeczestwo ma zagwarantowa kademu moliwie jak najwicej wolnoci. W ten sposb zanika wszelkie odniesienie do wsplnych wartoci i do prawdy absolutnej, uznawanej przez wszystkich: ycie spoeczne zostaje wystawione na ryzyko cakowitego relatywizmu. Wszystko staje si wwczas przedmiotem umowy i negocjacji; take owo pierwsze z podstawowych praw, jakim jest prawo do ycia."
Encyklika: Evangelium Vitae
"Tak, trzeba wychowania do wolnoci, trzeba dojrzaej wolnoci. Tylko na takiej moe si opiera spoeczestwo, nard, wszystkie dziedziny jego ycia, ale nie mona stwarza fikcji wolnoci, ktra rzekomo czowieka wyzwala, a waciwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobi rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej! (...)
Moe dlatego mwi tak, jak mwi, poniewa to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To s moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, ktrzy lekkomylnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, e te sprawy nie mog mnie nie obchodzi, nie mog mnie nie bole! Was te powinny bole! atwo jest zniszczy, trudniej odbudowa. Zbyt dugo niszczono! Trzeba intensywnie odbudowywa! Nie mona dalej lekkomylnie niszczy!"
Homilia w czasie Mszy w. odprawionej na lotnisku w Masowie - Kielce, 3 czerwca 1991
Neutralno wiatopogldowa
"Wiara i szukanie witoci jest spraw prywatn tylko w tym sensie, e nikt nie zastpi czowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, e nie da si szuka i znajdowa Boga inaczej ni w prawdziwej wewntrznej wolnoci. (...) Dlatego postulat neutralnoci wiatopogldowej jest suszny gwnie w tym zakresie, e pastwo powinno chroni wolno sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezalenie od tego, jak religi lub wiatopogld oni wyznaj. Ale postulat, aeby do ycia spoecznego i pastwowego w aden sposb nie dopuszcza wymiaru witoci, jest postulatem ateizowania pastwa i ycia spoecznego i niewiele ma wsplnego ze wiatopogldow neutralnoci.
Potrzeba wiele wzajemnej yczliwoci i dobrej woli, aeby si dopracowa takich form obecnoci tego, co wite w yciu spoecznym i pastwowym, ktre nikogo nie bd raniy i nikogo nie uczyni obcym we wasnej ojczynie (...).Zarazem wic my, katolicy, prosimy o wzicie pod uwag naszego punktu widzenia: e bardzo wielu spord nas czuoby si nieswojo w pastwie, z ktrego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem wiatopogldowej neutralnoci."
Homilia w czasie Mszy w. - Lubaczw, 3 czerwca 1991
Rycerski nard
"Historia wiadczy o tym, e Polacy byli zawsze narodem rycerskim. Nie szukali wojny, nie prowadzili na og wojen zaborczych, ale umieli bohatersko walczy w obronie zagroonej wolnoci i niepodlegoci. "
Przemwienie wygoszone w czasie spotkania z Wojskiem Polskim - Koszalin, 2 czerwca 1991
Przymus?
"(...) Sobr traktuje z ca powag ludzk wolno, odwouje si te do wewntrznego nakazu sumienia, aeby ukaza, e rwnie ta odpowied, jak czowiek daje Bogu na Jego sowo przez wiar, cile odpowiada osobowej godnoci czowieka. Czowiek nie moe by przymuszany do przyjmowania prawdy. Przymuszany jest do tego tylko swoj natur, to znaczy sam swoj wolnoci, aeby prawdy tej szczerze szuka, a kiedy znajdzie, eby przy niej trwa, zarwno swoim przekonaniem, jak i postpowaniem. (...) Czowiek zawsze ma obowizek sucha swego sumienia, nawet gdyby byo ono niepokonalnie bdne. Nie wolno tylko czowiekowi trwa w bdzie, nie usiujc przekona si o tym, jaka jest prawda."
”Przekroczy prg nadziei”
Otwarcie
"(...) Sobr przypomina, e ,,Koci katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i wite. Ze szczerym szacunkiem odnosi si do owych sposobw dziaania i ycia, do owych nakazw i doktryn, ktre chocia w wielu wypadkach rni si od zasad przez niego wyznawanych i goszonych, nierzadko jednak odbijaj promie owej prawdy, ktra owieca wszystkich ludzi. Gosi za i obowizany jest gosi bez przerwy Chrystusa, ktry jest drog, prawd i yciem (J 14, 6), w ktrym ludzie znajduj peni ycia religijnego i w ktrym Bg wszystko z sob pojedna' (Nostra aetate, n. 2).
Sowa Soboru odwouj si do zakorzenionego od dawna w Tradycji przewiadczenia o tak zwanych semina Verbi (nasiona Sowa). Te semina s obecne we wszystkich religiach. Koci uznaje ich obecno i w imi tego szuka dla siebie poniekd wsplnej drogi z tymi wszystkimi wielkimi tradycjami Dalekiego Wschodu, na tle potrzeb wspczesnego wiata. Mona powiedzie, e stanowisko Soboru jest tutaj inspirowane trosk naprawd powszechn. Koci kieruje si wiar, e Bg Stwrca chce zbawi wszystkich w Jezusie Chrystusie, jedynym Poredniku midzy Bogiem a ludmi, poniewa On wszystkich odkupi. Tajemnica Paschalna jest tak samo otwarta dla wszystkich ludzi i w niej dla wszystkich otwarta jest take droga do wiecznego zbawienia. (...) Duch wity dziaa skutecznie take i poza widzialnym organizmem Kocioa (por. Lumen gentium, n. 13). (...) Mogem si o tym przekona wielokrotnie, odwiedzajc kraje Dalekiego Wschodu. Mogem si o tym rwnie przekona na spotkaniach z przedstawicielami tamtejszych religii, zwaszcza w czasie historycznego spotkania w Asyu, podczas ktrego modlilimy si wsplnie o pokj. Tak wic, zamiast dziwi si, e Opatrzno dopuszcza tak wielk rnorodno religii, mona raczej dziwi si temu, e znajdujemy w nich tyle wsplnych elementw."
”Przekroczy prg nadziei”
Bezradny
"Owszem, mona powiedzie, e Bg jest ,,bezradny'' wobec ludzkiej wolnoci. Rzec mona, i Bg paci za ten wielki dar, jakim obdarzy t istot, ktr stworzy "na swj obraz i podobiestwo" (por. Rdz 1, 26). Pozostaje wobec tego daru konsekwentny. I dlatego staje wobec sdu czowieka, wobec uzurpatorskiego trybunau, ktry zadaje Mu prowokacyjne pytania: "Czy to prawda, e Ty jeste krlem?" (por. J'18, 37), "Czy to prawda, e wszystko, co si dzieje w wiecie, w dziejach Izraela, w dziejach wszystkich narodw, zaley od Ciebie?" Wiemy, jak odpowied da Chrystus na to pytanie przed trybunaem Piata: ,,Ja si na to narodziem i na to przyszedem na wiat, aby da wiadectwo prawdzie'' (J 18, 37). Ale w takim razie: "C to jest prawda?" (J 18, 38). I w tym miejscu koczy si przewd sdowy - w dramatyczny przewd, w ktrym czowiek postawi Boga przed sdem swej wasnej historii. Z kolei za wyrok nie zapada zgodnie z prawd. Piat mwi: "Ja nie znajduj w Nim adnej winy" (J 18, 38; 19, 6), a w chwil pniej ogasza: "Wecie Go i sami ukrzyujcie!" (J'19, 6). (...) Tak wic wyrok czowieka na Boga nie opiera si na prawdzie, ale na przemocy, na doranej koniunkturze. Czy to wanie nie jest prawda dziejw czowieka, prawda naszego stulecia? Ten wyrok wspczenie powtrzy si w tylu trybunaach w ramach systemw totalitarnej przemocy. Czy ten wyrok nie powtarza si take w demokratycznych parlamentach, kiedy na przykad poprzez stanowione prawo skazuje si na mier czowieka nienarodzonego?"
”Przekroczy prg nadziei”
Dlaczego?
"Jak mg Bg dopuci do tylu wojen, obozw koncentracyjnych, do holocaustu? Czy ten Bg, ktry to wszystko dopuszcza, jest jeszcze naprawd Mioci, jak gosi w. Jan w swoim Pierwszym Licie? Wicej nawet, czy jest po prostu sprawiedliwy w stosunku do swego stworzenia? Czy nie za wiele nakada na barki poszczeglnych ludzi? Czy nie s to takie brzemiona, z ktrymi On pozostawia czowieka samego, skazujc go na beznadziejno ycia? Tylu ludzi nieuleczalnie chorych po szpitalach, tyle dzieci upoledzonych, tyle ywotw ludzkich cakowicie wyeliminowanych z krgu zwyczajnego ludzkiego szczcia na ziemi, takiego szczcia, jakie daje mio, maestwo, rodzina. Wszystko to razem stwarza obraz ponury. (...)
Bg stworzy czowieka rozumnym i wolnym, a przez to samo Bg sam si postawi przed sdem czowieka. Dzieje zbawienia to take nieustanny sd czowieka nad Bogiem. Nie tylko pytania, zakwestionowania, ale po prostu prawdziwy sd. (...) Docza si do tego zy duch, ktry z jeszcze wiksz przenikliwoci gotw jest sdzi nie tylko czowieka, ale take dziaalno Boga w dziejach czowieka."
”Przekroczy prg nadziei”
Powroty…
"Po upadku komunizmu w Polsce zaczto lansowa tez o koniecznoci powrotu do Europy. Oczywicie, byy uzasadnione racje, ktre przemawiay na rzecz takiego postawienia kwestii. Niewtpliwie bowiem system totalitarny narzucony ze Wschodu oddziela nas od Europy. Tak zwana „elazna kurtyna” bya tego wymownym symbolem. Rwnoczenie jednak, z innego punktu widzenia, teza o „powrocie do Europy” nie wydawaa si poprawna, rwnie w stosunku do ostatniego okresu naszej historii. Chocia bowiem politycznie zostalimy oddzieleni od reszty kontynentu, to przecie Polacy nie szczdzili w tych latach wysiku, aby wnie wasny wkad w tworzenie nowej Europy. Jak nie wspomnie w tym kontekcie o heroicznej walce z nazistowskim agresorem w roku 1939, a take powstania, jakim w 1944 roku Warszawa zareagowaa na horror okupacji. Znaczcy by potem rozwj „Solidarnoci”, ktry doprowadzi do upadku systemu totalitarnego na Wschodzie - nie tylko w Polsce, ale i w krajach ssiednich. Trudno wic zgodzi si bez ucile z tez, wedug ktrej Polska „musiaa wraca do Europy”. Polska ju bya w Europie, skoro aktywnie uczestniczya w jej tworzeniu."
”Pami i tosamo”
Idee…
"Prawo narodu do istnienia, do wasnej kultury, a take do politycznej suwerennoci byo szczeglnie wane w tamtym momencie dziejw, to znaczy w XVIII wieku, dla wielu narodw na kontynencie europejskim, ale take i poza nim. Byo ono wane dla Polski, ktra wanie w tych latach, pomimo Konstytucji 3 maja, tracia niepodlego. Byo ono take bardzo wane dla tworzcych si za Oceanem Stanw Zjednoczonych Ameryki Pnocnej. Rzecz znamienna, e te trzy wydarzenia - wybuch rewolucji francuskiej (14 lipca 1789), ogoszenie Konstytucji 3 maja w Polsce (1791) i Deklaracji Niepodlegoci Stanw Zjednoczonych Ameryki (4 lipca 1776) - dokonay si prawie rwnoczenie. Mona byto samo powiedzie o rozmaitych krajach Ameryki aciskiej, ktre po dugim okresie feudalnym dochodziy wwczas do nowej wiadomoci narodowej, a wraz z tym gruntoway si ich denia niepodlegociowe wobec korony hiszpaskiej czy portugalskiej.Tak wic idee wolnoci, rwnoci i braterstwa umacniay si - niestety, za cen krwi wielu ofiar na szafocie - i rzucay nowe wiato na dzieje ludw i narodw, przynajmniej na dwch kontynentach, europejskim i amerykaskim, dajc pocztek nowej epoce w historii. Jeli chodzi o ide braterstwa, ktra jest na wskro ewangeliczna, okres rewolucji francuskiej przynis take jakie nowe jej ugruntowanie w dziejach Europy i wiata. Braterstwo czy nie tylko poszczeglnych ludzi, ale take narody. Histori wiata powinna rzdzi zasada „braterstwa ludw”, a nie tylko polityczne ukady si czy absolutna wola monarchw, nieliczca si ani z prawami czowieka, ani te z prawami narodw."
”Pami i tosamo”
Dana i zadana
"Wolno jest dana czowiekowi przez Stwrc i jest mu rwnoczenie zadana. Poprzez wolno bowiem czowiek jest powoany do przyjcia i realizacji prawdy. Wybierajc i wypeniajc prawdziwe dobro w yciu osobistym i rodzinnym, w rzeczywistoci ekonomicznej i politycznej, czy wreszcie w rodowisku narodowym i midzynarodowym, czowiek realizuje swoj wolno w prawdzie. Pozwala mu to unika moliwych dewiacji, jakie zna historia, albo je przezwycia. Jedn z nich by z pewnoci renesansowy makiawelizm; tak dewiacj byy take rne formy utylitaryzmu spoecznego, od klasowego (marksizm) do narodowego (narodowy socjalizm, faszyzm). Po upadku w Europie obu tych systemw staje przed spoeczestwami, zwaszcza dawnego bloku sowieckiego, problem liberalizmu. (...) Wolno jest sob, jest wolnoci w takiej mierze, w jakiej jest urzeczywistniana przez prawd o dobru. Tylko wtedy ona sama jest dobrem. Jeeli wolno przestaje by zwizana z prawd, a uzalenia prawd od siebie, tworzy logiczne przesanki, ktre maj szkodliwe konsekwencje moralne. Ich rozmiary s czasami nieobliczalne. W tym przypadku naduycie wolnoci wywouje reakcj, ktra przyjmuje posta takiego czy innego systemu totalitarnego. Jest to jedna z form zniszczenia wolnoci, ktrej skutkw dowiadczylimy w wieku XX i nie tylko."
”Pami i tosamo”
System cnt warunkujcych
"Mona powiedzie, e system cnt warunkujcych spenianie si ludzkiej wolnoci w prawdzie jest systemem kompletnym. Nie jest to system abstrakcyjny i aprioryczny. Arystoteles wychodzi od dowiadczenia podmiotu moralnego. w. Tomasz rwnie wychodzi od dowiadczenia moralnoci, ale szuka dla niego take wiate zawartych w Pimie witym. Najwikszym wiatem jest przykazanie mioci Boga i bliniego. W nim wolno ludzka znajduje najpeniejsze urzeczywistnienie. Wolno jest dla mioci. Spenianie jej przez mio moe osiga rwnie stopie heroiczny Chrystus mwi o „dawaniu ycia” za brata, za drug istot ludzk. W dziejach chrzecijastwa nie brakowao tych, ktrzy na rne sposoby „dawali ycie” za blinich, a dawali je, aby naladowa Chrystusa. Byo tak szczeglnie w przypadku mczennikw, ktrych wiadectwo towarzyszy chrzecijastwu od czasw apostolskich a po nasze czasy. XX stulecie byo wielkim wiekiem mczennikw chrzecijaskich, i to zarwno w Kociele katolickim, jak i w innych Kocioach i wsplnotach kocielnych."
”Pami i tosamo”
Czym jest…
"Czym jest ludzka wolno? Odpowied znajdujemy ju u Arystotelesa. Dla Arystotelesa wolno jest wasnoci woli, ktra urzeczywistnia si przez prawd. Jest zadana czowiekowi. Nie ma wolnoci bez prawdy. Wolno jest kategori etyczn. Tego uczy Arystoteles przede wszystkim w swojej Etyce nikomachejskiej, zbudowanej jako system etyki filozoficznej. Ta naturalna etyka zostaa w caoci zaadoptowana przez w. Tomasza w jego Sumie teologicznej. W ten sposb Etyka nikomachejska trwa w dziejach moralnoci, jednak ju z cechami etyki chrzecijaskiej, tomistycznej. w. Tomasz zaakceptowa w caej peni arystotelesowski system cnt. Dobro, ktre staje przed ludzk wolnoci jako zadanie do spenienia, to jest wanie dobro cnoty. Chodzi przede wszystkim o tak zwane cztery cnoty kardynalne: roztropno, sprawiedliwo, mstwo i wstrzemiliwo. Roztropno ma znaczenie kierownicze. Sprawiedliwo warunkuje ad spoeczny. Wstrzemiliwo i mstwo determinuj natomiast ad wewntrzny w czowieku, okrelaj bowiem to dobro, ktre pozostaje w relacji do ludzkiej popdliwoci i podliwoci (...) Do tego systemu cnt kardynalnych wczaj si cnoty, ktre s im na rne sposoby przyporzdkowane."
”Pami i tosamo”
Problem uycia wolnoci
"Jeeli po upadku systemw totalitarnych spoeczestwa poczuy si wolne, to prawie rwnoczenie zrodzi si inny podstawowy problem - problem uycia wolnoci. A problem ten ma wymiar nie tylko indywidualny, ale take zbiorowy. Domaga si on rozwizania niejako systemowego. Jeeli jestem wolny, to znaczy, e mog uywa wasnej wolnoci dobrze albo le. Jeeli uywam jej dobrze, to i ja sam przez to staj si dobry, a dobro, ktre speniam, wpywa pozytywnie na otoczenie. Jeeli za le jej uywam, konsekwencj tego jest zakorzenianie si i rozprzestrzenianie za we mnie i w moim rodowisku. Niebezpieczestwo obecnej sytuacji polega na tym, e w uyciu wolnoci usiuje si abstrahowa od wymiaru etycznego - to znaczy od wymiaru dobra i za moralnego. Specyficzne pojmowanie wolnoci, ktre szeroko rozpowszechnia si dzi w opinii publicznej, odsuwa uwag czowieka od odpowiedzialnoci etycznej. To, na czym dzi koncentruje si uwaga, to sama wolno. Mwi si: wane jest, aeby by wolnym i wykorzystywa t wolno w sposb niczym nie skrpowany, wycznie wedug wasnych osdw, ktre w rzeczywistoci s tylko zachciankami. To jasne: jest to forma liberalizmu prymitywnego. Jego wpyw, tak czy owak, jest niszczcy."
”Pami i tosamo”
Od zewntrz i wewntrz
"Spraw bardzo wan i zasadnicz jest wolno zewntrzna, zagwarantowana przez suszne prawa cywilne. Susznie wic cieszymy si, e powiksza si dzi coraz bardziej ilo krajw, w ktrych respektowane s podstawowe prawa osoby ludzkiej, pomimo e czsto wymagao to wysokiej ceny ofiar i krwi. Wolno zewntrzna jednak - cho tak drogocenna - sama w sobie nie moe wystarczy. U jej rde powinna by zawsze wolno wewntrzna, waciwa synom Boym, ktrzy postpuj wedug Ducha (por. Ga 5, 16) i ktrzy kieruj si prawym sumieniem moralnym, zdolnym wybra to, co jest dobre; "... gdzie jest Duch Paski - tam wolno" (2 Kor 3, 17). Jest to, droga modziey, jedyna droga do budowania ludzkoci dojrzaej i godnej tego imienia."
Otrzymalicie Ducha przybrania za synw (Rz 8, 15) - Ordzie Ojca witego Jana Pawa II do modziey caego wiata z okazji VI wiatowego Dnia Modziey (1990)
Dar
""Ku wolnoci wyswobodzi nas Chrystus" (Ga 5, 1). To wyzwolenie dokonane przez Chrystusa jest wyzwoleniem od grzechu, bdcego rdem zniewole ludzkich. wity Pawe mwi: "Dziki jednak niech bd Bogu za to, e gdy bylicie niewolnikami grzechu, dalicie z serca posuch nakazom tej nauki, ktrej was oddano, a uwolnieni od grzechu oddalicie si w niewol sprawiedliwoci" (Rz 6, 17-18). Wolno jest wic darem i jednoczenie podstawowym zobowizaniem kadego chrzecijanina: "Nie otrzymalicie przecie ducha niewoli..." (Rz 8, 15) - napomina wity Pawe."
Otrzymalicie Ducha przybrania za synw (Rz 8, 15) - Ordzie Ojca witego Jana Pawa II do modziey caego wiata z okazji VI wiatowego Dnia Modziey (1990)
Wolno posugiwania
„Wy wiecie dobrze, e Koci na caym wiecie zmaga si o t wolno swojego posugiwania, o t wolno sowa Ewangelii, o wolno sumienia i wyznania, o wolno religii. S rozlege dziedziny wiata, gdzie to zmaganie ma swoje szczeglne znaczenie i to jest te przedmiotem naszej szczeglnej troski. Niech jasnogrskie sanktuarium dopomoe papieowi w trosce o Koci, o Lud Boy, o wszystkich wierzcych tam, gdzie wierzy i wyznawa wiar jest najtrudniej.
Jednake nie rysuj tutaj jakiego obrazu, na ktrym jest tylko biae i czarne, czarne i biae. Wszdzie na wiecie jest jedno i drugie i rwnie tam, gdzie Kocioowi nie brak zewntrznej wolnoci goszenia Ewangelii, posugi duszpasterskiej, jest inna forma zagroenia jego wolnoci, wolnoci ducha Boego, ktra pynie z cywilizacji, cakowicie zewiecczonej, z cywilizacji, z ideologii goszcej ycie ludzkie bez Boga, propagujcej taki sposb bycia czowieka na tej ziemi, czowieka i spoeczestwa, jak gdyby Bg nie istnia. I to znajduje swoje odzwierciedlenie w krajach skdind wolnych, w naduyciu wolnoci, w rnych przekroczeniach prawa Boego, zwaszcza gdy chodzi o poszanowanie ycia, witoci maestwa, gdy chodzi o ca t delikatn dziedzin stosunku mczyzny i kobiety, dziedzin, ktra winna by oparta na poczuciu najwikszej godnoci czowieka na obraz i podobiestwo Boe, a ktra jest redukowana w mentalnoci wspczesnej, utylitarystycznej, permisywistycznej, w ten sposb, e ju dla tej godnoci naprawd nie ma miejsca. I czsto czyni si to w imi wolnoci czowieka. Tak wic to zmaganie si o wolno Kocioa w wiecie i w Polsce ma wiele wymiarw.”
Przemwienie poegnalne na Jasnej Grze - Czstochowa, 13 czerwca 1987
Trudny dar Wolnoci
„Dar wolnoci. Trudny dar wolnoci. Tylko ten, kto jest wolny, moe — take — sta si niewolnikiem.
Dar wolnoci. Trudny dar wolnoci czowieka, ktry sprawia, e wci bytujemy pomidzy dobrem a zem. Pomidzy zbawieniem a odrzuceniem.
Wolno wszake moe przerodzi si w swawol. A swawola — jak wiemy rwnie z naszych wasnych dziejw — moe omami czowieka pozorem „zotej wolnoci”.
Co krok jestemy wiadkami, jak wolno staje si zaczynem rnorodnych „niewoli” czowieka, ludzi, spoeczestw. Niewola pychy i niewola chciwoci, i niewola zmysowoci, i niewola zazdroci, niewola lenistwa... I niewola egoizmu, nienawici...
Czowiek nie moe by prawdziwie wolny, jak tylko przez mio. Mio Boga nade wszystko i mio ludzi: braci, blinich, rodakw... Tego wanie uczy nas Chrystus, ktry do koca umiowa. O tym mwi Eucharystia — najwitsze dziedzictwo przybranych dzieci Boych.”
Homilia w czasie Mszy w. odprawionej w kaplicy Cudownego Obrazu - Czstochowa, 13 czerwca 1987
Wolno jest darem
„Wolno jest darem Boym. To si nawet nie redukuje do jakich ludzkich ustale. Czowiek moe ustala tylko w obrbie tego, co ju jest jako zadane w porzdku przez czowieka zastanym, porzdku stworzonym przez Boga. Wic Koci jest ekspertem od wolnoci, tak jak jest ekspertem od grzechu. Bo te rzeczy id razem z sob: wolno i grzech. Bg zaryzykowa — omiel si powiedzie — zaryzykowa wolno w stosunku do swoich stworze, w stosunku do ludzi tu na ziemi, zapaci za to i to potwierdzio wymiar wolnoci czowieka w niesamowity sposb, wanie to, e Bg za wolno naduyt przez czowieka zapaci. To wanie znaczy: „Do koca umiowa”.”
Sowo do modziey zgromadzonej przed siedzib arcybiskupa - Krakw, 10 czerwca 1987
Demokracja totalitarna
"Ot to wanie ma dzi miejsce take na scenie polityki i pastwa: pierwotne i niezbywalne prawo do ycia staje si przedmiotem dyskusji lub zostaje wrcz zanegowane na mocy gosowania parlamentu lub z woli czci spoeczestwa, choby nawet liczebnie przewaajcej. Jest to zgubny rezultat nieograniczonego panowania relatywizmu: „prawo” przestaje by prawem, poniewa nie jest ju oparte na mocnym fundamencie nienaruszalnej godnoci osoby, ale zostaje podporzdkowane woli silniejszego. W ten sposb demokracja, sprzeniewierzajc si wasnym zasadom, przeradza si w istocie w system totalitarny. Pastwo nie jest ju „wsplnym domem”, gdzie wszyscy mog y zgodnie z podstawowymi zasadami rwnoci, ale przeksztaca si w pastwo tyraskie, uzurpujce sobie prawo do dysponowania yciem sabszych i bezbronnych, dzieci jeszcze nie narodzonych, w imi poytku spoecznego, ktry w rzeczywistoci oznacza jedynie interes jakiej grupy.
Mona odnie wraenie, e wszystko odbywa si z penym poszanowaniem praworzdnoci, przynajmniej w tych przypadkach, gdy prawa dopuszczajce przerywanie ciy lub eutanazj zostaj przegosowane zgodnie z tak zwanymi zasadami demokratycznymi. W rzeczywistoci mamy tu jednak do czynienia jedynie z tragicznym pozorem praworzdnoci, za idea demokratyczny — ktry zasuguje na to miano tylko wwczas, gdy uznaje i chroni godno kadej osoby — zostaje zdradzony u samych podstaw: „Czy mona mwi o godnoci kadej osoby, kiedy pozwala si na zabijanie tej najsabszej i najbardziej niewinnej? W imi jakiej sprawiedliwoci poddaje si osoby najbardziej niesprawiedliwej dyskryminacji, uznajc niektre z nich za godne obrony, a odmawiajc tej godnoci innym?” [JAN PAWE II, Przemwienie do uczestnikw sympozjum naukowego na temat „Prawo do ycia a Europa” (18 grudnia 1987): Insegnamenti X, 3 (1987), 1446-1447.]. Pojawienie si takich sytuacji oznacza, e dziaaj ju mechanizmy, ktre prowadz do zaniku prawdziwego ludzkiego wspycia i do rozpadu samego organizmu pastwowego.
Rewindykacja prawa do przerywania ciy, dzieciobjstwa i eutanazji oraz prawne jego uznanie jest rwnoznaczne z przyjciem wynaturzonej i nikczemnej wizji ludzkiej wolnoci: z uznaniem jej za absolutn wadz nad innymi i przeciw innym. To jednak oznacza mier prawdziwej wolnoci: „Zaprawd, zaprawd, powiadam wam: Kady, kto popenia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8, 34)."
Encyklika: Evangelium Vitae
Ja, ja, ja…
"Ta koncepcja wolnoci prowadzi do gbokiego znieksztacenia ycia spoecznego. Jeeli promocja wasnego „ja” jest pojmowana w kategoriach absolutnej autonomii, prowadzi nieuchronnie do negacji drugiego czowieka; jest on postrzegany jako wrg, przed ktrym trzeba si broni. W ten sposb spoeczestwo staje si zbiorowoci jednostek yjcych obok siebie, ale nie poczonych wzajemnymi wizami: kady pragnie zrealizowa swoje cele niezalenie od innych czy wrcz dy do wasnych korzyci kosztem innych. Jednake fakt, e take inni maj podobne denia, zmusza do poszukiwania jakiej formy kompromisu, jeeli spoeczestwo ma zagwarantowa kademu moliwie jak najwicej wolnoci. W ten sposb zanika wszelkie odniesienie do wsplnych wartoci i do prawdy absolutnej, uznawanej przez wszystkich: ycie spoeczne zostaje wystawione na ryzyko cakowitego relatywizmu. Wszystko staje si wwczas przedmiotem umowy i negocjacji; take owo pierwsze z podstawowych praw, jakim jest prawo do ycia."
Encyklika: Evangelium Vitae
